Na zdjęciu Flaga, która była podniesiona przez Ismaila Qemalego, w dniu deklaracji Niepodległości Albanii we Vlore w 1912 r., co sprawiło, że po prawie 500-latach Albania pojawiła się znowu na mapach świata.

Ismail Qemali urodził się we Vlore, jako 15-latek wyjechał do Stambułu, gdzie zdobył wykształcenie i robił karierę: był gubernatorem Bejrutu, posłem albańskim w parlamencie osmańskim, internowanym za działalność niepodległościową, politykiem który proklamował deklarację niepodległości, premierem Albanii zmuszonym do dymisji i na koniec życia wygnanym do Włoch, gdzie zmarł zanim zabawa imperiów rozpętała się na dobrze.

Żeby przybliżyć tło: to był czas kiedy jedno mocarstwo się rozpadało a inne zaczęły się bawić ołówkami po mapach, co jak wiadomo na Bałkanach kończy się niedobrze dla miejscowych – patrz Sarajewo podczas wizyty pewnego arcyksięcia w 1914 r., lub podczas asekuracji oblężenia przez „błękitne hełmy” w 1994 r.

Więc Flaga. Flagę uszyła Marigo Poci, albańska feministka zaangażowana w działalność klubów patriotycznych, jej dom był miejscem spotkań działaczy. Współtworzyła jedną pierwszych szkół w języku albańskim, pierwszą organizację kobiet albańskich i razem z córką wydawała własne pismo Shpresa kombëtare (Nadzieja narodowa).

Marigo Poci, jako jedyna z działaczy proklamujących niepodległość Albanii w 1912 r., nie została uznana jako działaczka „weteranka”, nie otrzymała żadnych oficjalnych odznaczeń i przez wiele lat była znana jedynie jako „dziewczyna, która uszyła flagę”. Zmarła na gruźlicę, tak jak większość jej rodziny i została pochowana przy monasterze prawosławnym.

Patriarchat w Albanii ma mocne korzenie, które jeszcze się trzymają. Jego źródła można rozpatrywać w Kanunie – skodyfikowanym zbiorze praw zwyczajowych wywodzącym się prawdopodobnie z epoki brązu, a niektórzy widzą też zbieżności z Manusmṛiti, prawniczym tekstem Wed. To jak funkcjonowało pre-historyczne społeczeństwo zostało ustnie przekazane z pokolenia na pokolenie i przetrwało w bardzo podobnej formie u górali albańskich, czarnogórskich, sycylijskich, korsykańskich, a także na różnych zakątkach Kaukazu.

Kanun składa się z 12 rozdziałów, pierwszy to Kościół, ostatni Wyjątki i wyłączenia. Blisko 1300 artykułów zaskakująco szczegółowo regulujących wszystkie aspekty życia jednostki i społeczeństwa.

Kanun jest bardzo złożonym tematem, który się nadaje na rozprawy naukowe a nie na posty fb. W dużym uproszczeniu, jego główne zasady to: bezkompromisowa gościnność, nierozerwalna moc słowa honoru – besa, prawo krwawej wendetty i rola kobiety zredukowana do własności ojca/ męża.

Nie ma tu miejsca na dłuższe rozprawy, ale chcę napisać, że jest to bardzo surowa sprawiedliwość, która tworzy niekończące się koło przemocy, niszcząc życie i dobrobyt wiele pokoleń Albańczyków.

Tak jak każde surowe i bezwzględne prawo, kanun ma bardzo elegancką strukturę, która jest gotowym materiałem na tragedię – Orestes zabijający Klitajmestrę, która zabiła Agamemnona to typowa zemsta krwi. Co ciekawe, Kanun (tak jak Ajschylos) określał bardzo szczegółowo jak trzeba wykonać zabójstwo, wręcz nakazując zabójcy zadbać o „urodę” zabitego i surowo karząc każdą mutilację ciała ofiary.

Kanun zrozumiany jako zbiór zasad moralnych ma wielowymiarowy wpływ na kulturę Albanii.

Honor i Besa – kluczowe pojęcia tożsamości albańskiej, to także głębokie przywiązanie do Prawdy.

Religią Albańczyków jest albańskość – w kraju zgodnie żyją wyznawcy kilku odłamów islamu, katolicyzmu i prawosławia. I mamy wolne święta na każdą religię!

Serdeczna gościnność to naturalna cecha Albańczyków.

Przed nami Albańczykami stoi wyzwanie przeniesienia tych wartości na XXI wiek. W dniu 108 rocznicy niepodległości, ja wybieram nadzieję w lepszą przyszłość.

Gezuar Festat Kombetare!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.