Wczoraj spotkaliśmy się w Starym Ratuszu na trzecim spotkaniu cyklu JOGA W MUZEUM. Ratusz jest unikatowym w skali europejskiej zabytkiem świeckiej architektury gotyckiej, który dzięki swej oryginalności i wysokiej klasie artystycznej stał się wzorem dla innych tego typu budowli.

Praktykowaliśmy w Sali Wielkiej, która powstała w 1345 r. i wyróżnia się imponującym sklepieniem krzyżowo-żebrowym. Sala Wielka to piękna przestrzeń, gdzie gotycka architektura stwarza harmonijną, rytmiczną, unoszącą się ku górze energię. Jest to miejsce, gdzie łatwo czuć stabilność i osadzenie w historii, ale jest to taki porządek rzeczy, który pomaga unosić wzrok do góry; który mówi, że wręcz mamy obowiązek korzystać z doświadczenia żeby sięgać wysoko. Kunszt geometrii i rzemiosła, który zachęca do kontemplacji światła i transcendencji.

Jest to naprawdę wyjątkowa przestrzeń i czuję się wyróżniona i wdzięczna, że mogłam robić, coś co jest dla mnie ważne, w takim miejscu, w gronie tak pięknych osób. Poniżej kilka zdjęć z naszej praktyki, która była w zasadzie „prowadzona” przez energię miejsca i grupy. Wyszła nam bardzo ugruntowana praktyka z wyraźnym wskazaniem do góry.

Po zajęciach mieliśmy oprowadzenie po Ratuszu, pani muzealniczka zbliżyła nam historię, czasami okrutną i pokrętną, Ratusza i Wrocławia. Pokazała skarby i smaczki budynku ale również opowiedziała o życiu i zwyczajach mieszkańców miasta (umywalka!). Oglądaliśmy też wystawę lamp naftowych i szkła Horbowego (mogłabym mieć je wszystkie!).

Było to nasze najliczniejsze spotkanie tego cyklu, co bardzo mnie cieszy. Dziękuję dyrekcji Muzeum Miejskiego Wrocławia, pracowniczkom Ratuszu, Jagodzie Łagiewskiej oraz wszystkim uczestnikom spotkań – razem tworzymy piękne rzeczy.

Do zobaczenia wkrótce w kolejnym muzeum.